Connect with us

AKTUALNOŚCI

Co mówią powołania selekcjonera? Kilka nazwisk zyskało, kilku zabrakło.

Ogłoszenie kadry na listopadowe mecze z Albanią i Wyspami Owczymi przyniosło kilka interesujących decyzji. Choć trzon reprezentacji pozostał bez zmian, lista powołanych pokazuje, że selekcjoner konsekwentnie buduje zespół nie tylko z myślą o zakończeniu eliminacji, ale również o przyszłorocznych mistrzostwach Europy.

Największym wydarzeniem jest powrót Tomasza Kędziory. Doświadczony obrońca ponownie znalazł się w gronie wybranych i zwiększa rywalizację w linii defensywnej. Zaufanie utrzymali także Bartosz Slisz, Jakub Piotrowski oraz Nicola Zalewski. Każdy z nich w ostatnich miesiącach umacniał swoją pozycję i dziś trudno wyobrazić sobie szeroką kadrę bez ich obecności.

W ataku ponownie znalazło się miejsce dla Adama Buksy. Napastnik pozostaje ważnym uzupełnieniem Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika, dając sztabowi szkoleniowemu więcej możliwości w zależności od przebiegu spotkania.

Nie zabrakło również decyzji, które wywołują dyskusję. Poza kadrą pozostali między innymi Łukasz Skorupski oraz kontuzjowany Matty Cash. Oznacza to, że w niektórych pozycjach hierarchia wydaje się już jasno określona, a walka o miejsce na EURO 2024 staje się coraz bardziej wymagająca.

Listopadowe powołania pokazują przede wszystkim konsekwencję. Selekcjoner nie zdecydował się na rewolucję, lecz postawił na zawodników, którzy wypracowali swoją pozycję podczas całych eliminacji. Jednocześnie pozostawił otwartą rywalizację w kilku miejscach, zwłaszcza w defensywie i środku pola.

Najbliższe dwa mecze będą więc czymś więcej niż tylko walką o komplet punktów. Dla części reprezentantów to szansa na umocnienie swojej pozycji przed finałami EURO 2024, a dla innych – być może jedna z ostatnich okazji, by przekonać sztab szkoleniowy, że zasługują na miejsce w kadrze na najważniejszy turniej przyszłego roku.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej AKTUALNOŚCI